- Piotrek oddaj mój dżem !
- Z brzucha?
- Przecież wiesz, że nienawidzę truskawkowego.
Ta cała sytuacja rozbawiła mnie mimo wszystko. Ten wesoły nastrój Piotrka udzielał się wszystkim. Po kolacji Łukasz oznajmił, że jutro nie ma treningów, więc można zrobić świąteczną imprezę. Wszyscy byli za. Pozostało do niej prawie trzy godziny. Na szczęście prezenty już kupione i zaniesione pod choinkę. Chyba nikt o tym nie wiedzial oprócz dziewczyn, W każdym razie na pewno nie chłopaki. Co chwile, któryś przychodził i pytał się gdzie jego prezenty. Zabrałyśmy je z pokoi i zaniosłyśmy pod drzewko. Postanowiłam się na godzinę położyć. Oczywiście ciekawa prezentów jak małe dziecko nie zmrużyłam oka. Szybkim ruchem zebrałam się z łóżka i zaczęłam się szykować z Julką. Po chwili do pokoju wpadła reszta dziewczyn. Ewa ubrana była w TO Marcelina w TO Justyna w TO Dominika w TO Julka w TO a ja w TO. Wszystkie wyglądałyśmy pięknie. Gdy nagle do pokoju wpadła Amelia, która była ubrana w TO i dziewczyna Krzysia.
- Amelia!- krzyknęłyśmy wszystkie razem. Wytłumaczyła nam co tu robi dziewczyna Bieguna. Jak się okazało Krzysiek przyjechał do nas! jednak Aneta nie wiedziała, że będzie impreza i nie wzięła ze sobą nic szykownego. Okzało się na szczęście, że nosimy taki sam rozmiar. Po krótkim przeglądzie szafy Anetka była ubrana w TO. Jednak wszystkie się zgodziłyśmy, że najlepiej z nas wyglądała Dominika. Pewnie dla Kuby się tak odstawiła. Zeszłyśmy do sli. Chłopaki oczywiście już byli gotowi i mięli otwierać szampana. Wszyscy poskładali sb życzenia, porozdawali prezenty i zaczęła się zabawa. Dość dużo tańczyłam z Krzysiem Miętusem, który nie dawał za wygraną i cały czas nie wypuszczał mnie z parkietu. Ktoś mógłby pomyśleć, że jesteśmy parą. Oczywiście tak nie było. Moje serce nie należało do nikogo. Chyba... Wkrótce szybka piosenka się skończyła. Dziwnym trafem Miętusowi nagle odechciało się tańczyć. Ktoś obiął mnie w pasie i obkręcił. Chwila czy tak już nie było? No nieważne... Przede mną stał sam Maciej Kot.
- Zatańczysz? - spytał.
Najpierw miałam ochotę mu przywalić w głowę, potem uciec z sali a ostatecznie...
- Tak.
Nie wiem czemu to zrobiłam. Coś po prostu kazało mi. Na pewno nie rozsądek. No ale dałam się ponieść muzyce. Przez całą piosenkę ani raz nie spojrzałam na Maćka, za to czułam jego spojrzenie na sobie. Czy on myślał, że taniec wszystko naprawi? Już kończyła się piosenka gdy nagle uslyszałam: strzał, krzyk i pisk opon. Potem straciłam przytomność. Obudziłam się w dziwnym pomieszczeniu. Było bardzo zimno. No w sumie był środek zimy a ja w sukience. Hotel był ogrzewany. Tu nie widziałam nawet jednego grzejnika. Było to mega dziwne. ktoś mnie porwał? W sumie całkiem logiczne. Ktoś w kominiarce wszedł i wcisnął mi telefon do ręki. Mój telefon. Wybralam numer Kamila.
- Magda?
-Tak
- Żyjesz?
- Nie wcale - powiedziałam ironicznie
- Gdzie jesteś?
- Bo ja wiem...
- Kto Cię porwał?
- Nie wiem...
- Ile chcą?
- Kamil jak zadasz jeszcze jedno pytanie to przez telefon Ci przyrąbię.
- Ok ok
-O jedno Cię proszę, ile by nie zarządali nie zgodzisz się!~
-Ale Madzik...
Nie zdążyłam odpowiedzieć. Porywacz wyrwał mi telefon z ręki.
- Jeszcze zobaczysz! - warknął dość znajomym mi głosem i wyszedł. Mówił po polsku jednak miał akcent NIEMIECKI! tylko czemu głos mi się kojarzy? Znam go napewno go znam. Ale kogo to głos? Nie mogłam sobie przypomnieć. Nie ważne, co mi z tego, że będę wiedziałą to to? Drzwi sali się otworzyły a tam wpadła.... EWA.
- Ewcia co ty tu robisz?
- Porwali mnie!
- Witaj w kubie.
- Gadałaś z Kamilem?
- Tak, ale debil zadawał same głupie pytania.
- O jak co ale w trudnych sytuacjach to on sobie poradzić nie umie.
- A miały to być cudowne święta.
- I będą...- do sali wszedł porywacz tyle, żę bez kominiarki...
- Gregor!- krzyknęłyśmy obie.
Nagle do sali wpadli wszyscy skoczkowie Polska i Austria. Oczywiście mieli łobuzerskie uśmiech na twarzach. Za to we mnie gotowała się złóść. Gregor odpiął mi kajdanki a ja szybko wstałam i przeszłam obok każdego skoczka.
- Co wy sobie myśleliście? chcecie, żebyśmy z Ewą zawału dostały? To wcale nie jest śmieszne.! Maciek jeszcze jeden raz zobaczę ten twój kryty uśmiech a pożałujesz! - mina u momentalnie zrzedła i dołączył do skoczków ze spószcząną głową - Jeszcze jeden taki wybryk a zgłoszę to waszym trenerom a następnie odejdę z kadry - na te słowa Polacy zrobili przerażone miny - Zrozumiano?
-Tak - rzekli chórem.
Następnie wróciliśmy do hotelu, gdzie rozstaliśmy się z kadrą Austrii i poszliśmy na trwającą imprezę. Przez resztę wieczoru razem z Ewą siedziłyśmy przy stoliku. Każdemu odmawiałyśmy tańczenia. Mają nauczkę. Potem przysiadła się do nas Julka, Marcelina, Amelia, Justyna, Dominikia i Aneta. Także chłopaki też siedzieli. Nie byli na tyle pijani by tańczyć z drugim skoczkiem. Chyba... No nic. W połowie imprezy Dominika i Kuba zniknęli. Postanowiłam się na razie nie wypytywać bo Dominika i tak na sto procent mi powie. Ciekawa byłam tylko czy spodobał jej się prezent. Kupiłam jej płytę The Beatles i kubek z nimi. Powinna być szczęśliwa. Ewie kupiłam nowy aparat, który tak bardzo chciała. Kamilowi oczywiście iPoda bo zawsze chciał go kupić ale zawsze zapominał. Marcelinie kupiłam welon. W końcu pokazała mi sukienkę ale nie miała welonu. To chyba w miarę fajny prezent. Za to ja od Ewy dostałam książkę ,,Zniszcz ten dziennik,,. Myślałąm, że ją uduszę bo bardzo chciałam tą książkę. Od Dominiki płytę 5 Second Of Summer, Mają bardzo fajne piosenki. Za to od Kamila zestaw z Bath & Body Works. Znajdowało się tam kilka żelów antybakteryjnych, etui na nie. Świeczka i jeszcze kilka innych rzeczy. O dziwno miałam jeszcze jeden prezent nie podpisany ani nic. Od Marceliny dostałam wcześniej. Więc od kogo ten? Był tam zestaw 15 ampułek plus mój szmpon. Ale kto wiedział, że zamierzam włosy kurować? Skąd wiedział, że to mój szampon? To było dziwne... No nic reszta imprezy była smutna bo chłopaki nie mięli z kim tańczyć i parkiet był pusty. Wszyscy siedzieliśmy i rozmawialiśmy. Oczywiście ja i Ewa nie odzywałyśmy się do żadnego chłopaka. Oj będzie kara ich Madziula ma focha.
___________________________________________________________________________
Hah zgadnijcie kto powrócił xD Za to, że znów zaczęłam pisać dziękuję Kornelii, Natalii i Michałowi, Ktoś musiał mi mówić ,,debilu dasz radę,, xD Znów czuję przyjemność a nie męczę się z rozdziałem. Niestety wcześniej było tak. Taraz powróciłam i mam nadzieję, że na stałe :)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz